Bez wątpienia okres ostatnich 5 lat, to intensywny czas rychłej modernizacji oświetlenia w Łodzi. Zaczynając od małych osiedlowych uliczek, oprawy LED wkraczają coraz śmielej do centrum. Mimo dużego zaangażowania decydentów w stosowanie opraw LED, w dalszym ciągu duży udział w oświetleniu miasta stanowią źródła konwencjonalne; lampy wyładowcze. Zaliczyć do takich można lampy sodowe oraz rtęciowe. Te drugie są wyjątkowo cennym okazem, bo są świadectwem okresu PRL. Źródła rtęciowe były sukcesywnie wypierane w latach 90. (pierwsza faza modernizacji), a następnie w latach 2013-2019 (druga faza, podzielona na kilka etapów). Mimo tych wszystkich czasochłonnych oraz kosztochłonnych działań, lampy rtęciowe oraz oprawy z nimi związane, nadal utrzymały się w niektórych miejscach. Są to cenne relikty historii, które choć już często zdegradowane i wysłużone, wciąż dzielnie obserwują zmieniające się otoczenie od dekad.
Miejsca gdzie występują nadal czynne oprawy rtęciowe z czasów PRL, można wymienić na palcach jednej ręki. Głównie są to peryferyjne uliczki na Widzewie oraz Bałutach, a liczba opraw na nich często wynosi poniżej 10. Takim niezwykłym miejscem jest jedna z uliczek na Bałutach, gdzie znajduje się ostatnia w tej okolicy oprawa Mesko OUR 125, pochodząca jeszcze z lat 70. XX wieku, choć ich produkcja trwała jednak nieco dłużej. Oprawy OUR 125 stanowiły trzon oświetlania osiedlowych uliczek oraz parków, w czasach PRL. Przeznaczone były do lamp rtęciowych 125W. Ta na Bałutach jest ciekawym przykładem z dwóch powodów. Po pierwsze, wyróżnia ją klosz który nie jest fabrycznym kloszem opraw z serii OUR. Po drugie i co najcenniejsze; jest ostatnią taką oprawą w tej okolicy. Tylko ta oprawa przetrwała wszelkie modernizacje oświetlenia, które toczyły się wokół niej w ciągu ostatnich 10 lat. Co więcej, tylko ta OUR pozostała w swej oryginalnej formie i nie została przerobiona na lampy sodowe, co niekiedy się zdarzało w tej części miasta. Przez długie lata, Bałucka OUR-125 oświetlała tereny bloków swoim białym, rtęciowym światłem. Przez okres ostatnich 7 lat światło to jednak znacznie zbladło - lampa rtęciowa powoli stawała się wyeksploatowana, strumień świetlny tracił swoją moc. Wreszcie w październiku 2025 roku, znajdująca się wewnątrz lampa rtęciowa zgasła - zapanowała ciemność. Oczywiście przepalone źródła światła nie stanowią novum w dziedzinie oświetlenia. Jednak w dobie braku lamp rtęciowych na rynku, pozostaje pytanie: czy Bałucka OUR zyska kolejną "rtęciówkę" i pozostanie tu przez kolejne lata, czy też po 50 latach nastąpi demontaż oprawy OUR-125, na rzecz nowszego dzieła techniki świetlnej, wobec którego źródeł na rynku nie brakuje...?
Komentarze
Prześlij komentarz